Po przerwie

Run-logowe statystki bezlitośnie pokazują prawie tygodniową przerwę  w bieganiu. Po interwałach 15 czerwca miało być dłuższe wybieganie dwa dni później, ale nastąpiła seria okoliczności, które kwalifikują się tylko i wyłącznie do kategorii Bardzo Słabych Wymówek, więc nawet nie będę próbować się usprawiedliwiać. A potem bach, pojawił się wyjazd do stolicy, który się znacząco przedłużył. Trochę żałuję, że jednak nie spakowałam butów i stroju do biegania do walizki, bo średnio co trzy minuty wzdychałam wewnętrznie i zewnętrznie, widząc jak wiele osób w Warszawie biega, i jak przyjazne biegaczom jest to miasto. Parki, ścieżki, alejki. Nogi same się wyrywały. Na szczęście oprócz pięciu godzin w samochodzie w drodze do i z Warszawy, czas spędzałam bardzo aktywnie, całe dnie chodząc. Co najmniej kilkanaście kilometrów dziennie zrobiło swoje, zatęskniłam za bieganiem, stawy utrzymałam w ruchu, i dzisiaj, bez wielkich założeń, poszłam „po prostu” biegać. Wyszło 9,7km w średnim tempie 6:30, z czego jestem bardzo zadowolona, bo biegło mi się świetnie, łatwo łapałam rytm (niestety co rusz przerywany przez mało ogarniętych przechodniów, natomiast sygnalizacja świetlna była mi wyjątkowo przyjazna ), i czułam, że mogłabym więcej i szybciej. Dobrze mi się biega bez słońca, nawet jeśli jest dość parno, jak dziś. Zbawienna była delikatna mżawka, fantastyczne uczucie. Jutro krótkie interwały, a potem, po dniu przerwy, spróbuję zrobić tą samą trasę, co dzisiaj.

Na koniec dwie wiadomości… dobra i zła. Zła jest taka, że prawdopodobnie nie dam rady wystartować w tak długo planowanym i wyczekiwanym Nocnym Biegu Świętojańskim na 10km w Gdyni 7 lipca. Chyba że opanuję zdolność bilokacji do tego czasu… Jeśli ktoś reflektuje, to odstąpię mój numer startowy.

Wiadomość dobra i poniekąd związana ze złą… lipiec przyjdzie spędzić mi w Warszawie, więc będzie szansa na pobieganie po Polu Mokotowiskim (które zachwyciło mnie ilością biegaczy i rolkarzy), Łazienkach, Powiślu… i tych wszystkich miejscach, których nazw nie znam, ale wydały mi się idealne do biegania. Bardzo chętnie przyjmę wskazówki i sugestie dotyczące biegania w stolicy, a także biegów zorganizowanych – chciałabym sobie odbić ten Nocny Bieg Świętojański…

Advertisements

One thought on “Po przerwie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s