Powróciwszy

Trzy tygodnie poza światem. Wrócona, szczęśliwa, melduję się na biegowo-blogowym podwórku. Jutro miał być Bieg Westerplatte (10km) ale 30-godzinna podróż, trzy samoloty z wariującą klimatyzacją, spanie na lotniskach, przenikające zimno w nocy w Gdańsku (gdzie armeńskie ponad 30 stopni o 23.oo?!), zmęczenie – i voila, zamiast nosa mam kran z katarem, zieję cebulą i trzęsę się w kilku bluzach i dresie. Nic to, dopóki jestem w stanie doczłapać do kuchni po herbatę, nie jest źle.

W związku z tym o bieganiu właściwym pewnie dopiero za kilka dni będzie, jednak może to i dobrze, bo wreszcie napiszę o urokach obciachowej playlisty biegowej, do czego zabieram się od… no, od dawna.

Jeśli kogoś relacja z Kaukazu i zdjęcia interesują, to zapraszam tu: klik.

A, jeszcze coś specjalnie dla Bo:

Advertisements

One thought on “Powróciwszy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s