Kremowe risotto, kremowa kasza gryczana, kremowy makaron… kremowo mi :)

Dziś o jedzeniu. Przejadł mi się trochę makaron z pesto, poza tym został mi tylko pipette rigate, który nadaje się najlepiej to sosów. Zapiekankę lub babkę ziemniaczaną to ja i owszem, ale raz na baaardzo długi czas, bo po zjedzeniu takiej nie jestem w stanie ruszyć sie przez kilka godzin.

Zdjęć niestety niet, bo zbyt upaprane miałam rece w trakcie gotowania a mój aparat nadal cierpi na brak dekielka, więc jest narażony na fruwające po kuchni ingredienta.

Z góry uprzedzam, że krytyczne komentarze na temat śmietany będą kasowane :D. Szczerze mówiąc nigdy (serio) wcześniej nie używałam śmietany (nie znoszę zabielanych zup) inaczej niż do mizerii (a i tu pół na pół z jogurtem naturalnym) i postanowiłam trochę poeksperymentować, po drugie, takie dania są bardzo sycące, po trzecie, działają jako comfort food, gdy zimno “i w ogóle”. Więcej nie będę się tłumaczyć 🙂

1. Kremowe risotto

Zaletą tego dania (pozostałych również) jest to, że wszystko “robi sie” jednocześnie. Tylko ryżu trzeba pilnować nieustannie. To znaczy przez jakieś 20 minut :).

Warzywa – żółta papryka, cukinia, cebula, suszone pomidory, lądują w naczyniu żaroodpornym, polane oliwą z oliwek i posypane ziołami. Naczynie ląduje zaś w piekarniku (180 – 200 stopni). Ryż do risotto wsypujemy na patelnię na rozgrzane masło, mieszamy, żeby cały ryżyk się ozłocił ;). Parę minut tak się bawimy, po czym zaczynamy podlewać ryż… sposobów jest nieskończona ilość. Można winem, można bulionem warzywnym… ja tym razem na początku wlałam szklankę mleka, potem mleko pół na pół z wodą, potem już tylko podlewałam wodą. W międzyczasie sól, pieprz. Gdy ryż jest gotowy, wyciągamy warzywa z piekarnika, mieszamy z ryżem, kruszymy trochę fety (i/lub innego sera – można posypać wierzch dania do ładnego zapieczenia, albo wymieszać, żeby danie było bardziej ciągnące, choć przez gotowanie na mleku i wodzie sam ryż już jest klejący). Kilka minut w piekarniku i gotowe 🙂

2. Kremowa kasza gryczana

Uwielbiam kaszę gryczaną i bardzo ubolewam nad tym, że nie ma jej we włoskich sklepach. To samo było w Anglii. Dlatego wspinając się na wyżyny sprytu, przywiozłam sobie kilka woreczków kaszy z Polski :).

Kaszę wrzucamy do osolonego wrzątku i przestajemy się nią martwić. Na patelni ląduje cebula w cienkich piórach, po chwili pokrojone drobno suszone pomidory. Podlewamy delikatnie śmietaną (ilość to kwestia gustu, wszystko dzieje się na wolnym ogniu, do gorącego sosu dodajemy trochę pokruszonego sera feta (prawda jest taka, że chciałam się go po prostu pozbyć z lodówki), przyprawiamy (sól, pieprz, majeranek). Łączymy z kaszą, voila.

3. Kremowy makaron

Makron rzucamy na osolony wrzątek. Mamy 8 minut, do dzieła :D. Patelnia, olej/masło, czosnek. Na to pokrojona drobno czerwona papryka, czarne oliwki (ja kroję ;)), śmietana, feta, pieprz (sól już jest w makaronie w wystarczającej ilości dla mnie). Makaron odcedzamy i wrzucamy do sosu na patelnię. Mieszamy, aż sos wypełni makaron, cieszymy się smakiem kibicując Justynie Kowalczyk. Efekty jakie są, każdy widzi. My najedzeni, Justyna wygrywa, życie jest piękne :).

P.S. do tych dań można zastosować masę innych warzyw i dodatków, ja po prostu za każdym razem otwierałam lodówkę i patrząc na jej skromną zawartość zastanwiałam się, jak mogę połączyć te kilka składników, które akurat miałam :).

P.S.S. jestem lamą roku, zaplanowałam piękne wybieganie dzisiaj, o czym nie pomyślałam rano pędząc na zajęcia (tja, zajęcia o 9.00 w sobotę, bo coś kiedyś ktoś jakieś włoskie święto) i w biegu nastawiając pranie… wszystkich moich sportowych ciuchów oprócz rajtków biegowych. To teraz mam wszystko mokre i figa z makiem. Ale ja się nie dam, wieczorem się zmasakruję domowo, a jutro ciągnąc za sobą zapach świeżości pobiegnę przez pola i łąki… To ostatni moment na taki fristajl, bo od poniedziałku plan pod Brukselę! 🙂

Advertisements

5 thoughts on “Kremowe risotto, kremowa kasza gryczana, kremowy makaron… kremowo mi :)

  1. Nigdy nie robiłam jeszcze risotto, może w końcu się przełamię i coś takiego upichcę 😉 a Justynie oczywiście także kibicuję z całego serca 😉

    • risotto jest najlepsze na świecie! warto te 20 minut postać nad patelnią i popilnować ryżu, trochę szkoła cierpliwości, trzeba po trochu… ale ten kremowy smak!
      Justynaaaaaa! oglądam teraz 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s