Jak żyć (z kulami)?

Siedzimy ze znajomymi na Starówce (jeśli ktoś chce mi teraz powiedzieć, że Gdańsk nie ma Starówki, to niech lepiej tego nie mówi), jazz na żywo, piwo na żywo, tłumy turystów też na żywo (uroki jarmarku). Okoliczności idealne do rzucania spontanicznych pomysłów. “Zróbmy ognisko!”. Pomysł podchwycony, wszystko pięknie, idzie mail… “ognisko na plaży w Gdyni” – i czar pryska, bo gdzie ja z kulami do Gdyni po nocy. Zamiast ogniska, również spontanicznie, idziemy na spacer, zachodzimy do B. po slackline i idziemy nad dziką Motławę rozwiesić linę między drzewami. Jeśli wpadniecie kiedyś na podobny pomysł – 21.oo, woda w odległości dwóch metrów, lato – to sobie go wybijcie z głowy. Szczególnie, jeśli jesteście o kulach i wasza ruchomość czy inna motoryczność jest zaburzona. No, chyba że jesteście zdesperowani i bardzo chcecie pobić mój rekord w ilości przyjętych ukąszeń komarów. 65 w okolicach prawej kostki, ponad 40 na lewej, lewa dłoń – około 20, prawa dłoń – kilkanaście, plus sporo na plecach, ramionach, głowie, szyi. Dodam tylko, że okłady z surowego ziemniaka, lodu, maści wszelkiej maści, żele, wapno i świeże geranium nie pomagają.
Dwa dni później umawiamy się na ogrodowo-domowo-gitarowy wieczór i noc. Przybywam, a przede mną dwie (dwie!) liny do slacka rozpięte w ogrodzie. No myślałam, że się popłaczę. Siedziałam i robiłam zdjęcia, zaś moje kule zrobiły furorę i co odważniejsi/bardziej wprawieni, pomykali po linie z moimi dodatkowymi nogami.

Wierzcie mi, można się sfrustrować. Teraz jednak coś pozytywnego. Po pierwsze primo, jestem w stanie małymi kroczkami, ostrożnie… poruszać się bez kul! Odkrycie przedwczorajsze, jestem tym niesamowicie podekscytowana i za każdym razem, kiedy w ten sposób docieram od biurka do lustra, to patrzę w owo lustro z miną Barney’a z ‘How I Met Your Mother’ (klik) i mówię sobie: Ewa, jesteś zajebista. Taka historia.

Po drugie primo, dzielnie pokonuję kilometry na rowerze stacjonarnym. Pewnie, że czuję się czasem głupio, jak mi słońce popołudniowe wpada do pokoju, a ja sapię pedałując w miejscu. Tak jednak po cichu już kalkuluję i kombinuję, i jak wszystko dobrze pójdzie, to w październiku będę podziwiać polską złotą jesień w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym już na normalnym dwukołowcu. Trzeba jednak przyznać, że jak pedałować przez godzinę na rowerze stacjonarnym, to tylko oglądając film. Albo serial, za radą Krasusa. Dopadłam ‘Grey’s Anatomy’ i oglądam w zastraszającym tempie – po 20 minutach zazwyczaj odcinek się zacina, biorę się więc za kolejny. I jakoś doskonale się orientuję w perypetiach chirurgów.

Za 13 dni kontrola i mam nadzieję, że pożegnam się z kulami. Potem dwa tygodnie rehabilitacji po cztery godziny dziennie. A potem… oj, potem :). Potem będzie rower, basen i salsa, na którą już ciągnie mnie B., który bardzo chce pochwalić się swoimi postępami. Ja też doczekać się nie mogę, dodaję do jutubowej playlisty kolejne salsowe i bachatowe utwory i w miarę możliwości ćwiczę przed lustrem.

A teraz uciekam na wieś. Do lasu to znaczy. A także nad pełne morze :).

Advertisements

9 thoughts on “Jak żyć (z kulami)?

    • że przytoczę scenkę tramwajową sprzed kilku dni: dwóch lekko zawianych panów oświadczało mi się na zmianę, licytując się, który lepszy, młodszy, silniejszy itd., do tego obsypali mnie płatkami róż i inne dziwne historie się tam działy. ja się całą drogę śmiałam, ale pan siedzący za mną chyba nie. panowie to skomentowali tak:

      “Panie, co pan z taką miną, coś pan chyba nie masz poczucia humoru… do życia trzeba, k…., z humorem, najwyżej mnie za świra wezmą i powiedzą, że zwariowałem… ale co to za, k…., życie bez śmiechu?”

      Amen. 🙂

  1. Chirurdzy! Jak byłam unieruchomiona na jesień to prawie wszystkie sezony przeleciałam! 🙂 A dokończyłam zimą na trenażerze przeplatając z Homeland i Dexterem. Przetrwasz! Czego z całego serca i gorąco życzę 😉

    • nooo uzależniają! a teraz mam takie wolne łącze na wsi, za nic się cały odcinek nie ładuje! 😀
      jestem teraz na etapie poszukiwania basenu na jesień 🙂 trzeba wracać do żywych 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s