“Co ty właściwie jesz?” vol. II

Z pytaniem “co ty właściwie jesz?” spotykałam się już na diecie wegetariańskiej (z okazjonalnym łososiem raz na jakiś czas). Tymczasem sprawy się pokomplikowały i stało się tak, że kilka miesięcy temu wprowadziłam kolejne zmiany w moim odżywianiu. O ile brak mięsa w diecie można nazwać fanaberią (względną), to wykluczenie kolejnych produktów jest stricte kwestią zdrowia. Kiedy przestępując próg rodzinnego domu oznajmiłam, że aktualnie nie jem mięsa, glutenu, nabiału i soi, moja mama załamała ręce. Wcale jej się zresztą nie dziwię, bo brzmi to kiepsko, nie ukrywajmy.

Read More »

Advertisements